13 września 2025 roku minęło siedemdziesiąt lat od śmierci Edmunda Wiercińskiego, 11 grudnia 2026 upłynie pięćdziesiąt lat od śmierci Marii Wiercińskiej. W granicach wyznaczonych przez te daty, w czasie ogłoszonym jako ROK WIERCIŃSKICH, Instytut Sztuki PAN, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego i Muzeum Teatralne w Warszawie zaplanowały wiele przedsięwzięć upamiętniających życie i twórczy dorobek pary wybitnych artystów teatru. Jagoda Hernik Spalińska zapowiada te inicjatywy, wskazując także na trzy fundamentalne obszary refleksji, które warto podjąć w badaniach nad dziełem Wiercińskich: idea teatru jako sztuki, praca reżyserów z aktorami oraz postawa etyczna ludzi teatru. Fenomenalny zbiór fotografii prywatnych z archiwum rodzinnego, w którym – pomimo wojennej pożogi – zachowały się także negatywy, bez wątpienia okaże się objawieniem dla historyków tego medium; Karolina Puchała-Rojek odsłania dokumentalny i emocjonalny, ale także performatywny potencjał wielu zdjęć. Po raz pierwszy ogłaszamy relację Edmunda Wiercińskiego o heroicznym „przemycie” aktu kapitulacji 5. Dywizji Syberyjskiej – ta historia to świetny materiał na film przygodowy z elementami thrillera; w historyczne okoliczności opisanych wydarzeń wprowadza Marek Piekut. Profesor Marię Wiercińską wspomina Maciej Englert, jej student na wydziale aktorskim warszawskiej PWST. Wiele pamiątek i archiwaliów po Marii i Edmundzie wciąż czeka na swoich odkrywców: Marzena Kuraś opisuje wiercińskiana przechowywane w Zbiorach Specjalnych Instytutu Sztuki PAN, a Monika Krawul – materiały z depozytu złożonego w Pracowni Dokumentacji Teatru Instytutu Teatralnego. Ewa Krasnodębska, piękna Rozalinda w pamiętnym Jak wam się podoba Shakespeare’a w reżyserii Edmunda Wiercińskiego (Wrocław 1951), wspomina pracę nad spektaklem. Wypowiedź, zarejestrowaną w 2015 roku, a także wojenną relację Edmunda Wiercińskiego publikujemy dzięki uprzejmości Krzysztofa Smołki, wnuka Marii i Edmunda, któremu redakcja składa wyrazy wdzięczności za życzliwość i nieocenioną pomoc w przygotowaniu numeru.
Wierciński zdzierał warstwy zewnętrzne człowieka, pozy życiowe, docierał do istoty rzeczy i myśli