O twórcach jak Agata Duda-Gracz mawia się, że uprawiają teatr „plastyczny”, „autorski” (czy jest jakiś inny?), „formalny” (powtórzymy pytanie z poprzedniego nawiasu) albo „osobny”. Terminy te niewiele wyjaśniają, są raczej świadectwem naszej bezradności wobec zjawiska. Grzegorz Janikowski zapytał reżyserkę, jak sama definiuje swoją twórczość. Adam Karol Drozdowski o teatrze Dudy-Gracz rozmawia z jej bliską współpracowniczką, Katarzyną Łuszczyk. Małgorzata Piekutowa, po obejrzeniu przedstawień stanowiących części nieukończonych jeszcze, a zapowiedzianych tryptyków („Wyspiański” oraz „Memling | Caravaggio | Gentileschi”), próbuje skatalogować motywy z imaginarium artystki. Nasza felietonistka, Dominika Kluźniak, relacjonuje, jak czuje się aktor dramatyczny w tak zwanym teatrze formalnym.
Jeżeli teatr ma budowę człowieka, to ten, który robię, opiera się na dwóch nogach – Biblii i antyku, etyce chrześcijańskiej i antycznej
Jeden procent widowni zauważa światło, a dziewięćdziesiąt dziewięć – je odczuwa