ISSN 2956-8609
I. POCZTÓWKA Z OFLAGU
Wzruszającą pamiątkę – bożonarodzeniową pocztówkę dołączoną do listu wysłanego z oflagu przez ppor. Zdzisława Zagłobę-Zyglera1, Zbigniew Raszewski opatrzył własnoręczną glosą na kopercie. Uderza szczegółowość opisu, uwzględniającego – obok meritum – kwestie techniczne; oto świadectwo warsztatowych nawyków Raszewskiego historyka.
W Raptularzu Zbigniewa Raszewskiego2 w notatce pod datą 22 stycznia 1990, towarzyszącej fotografii z 1936 roku, pojawia się wzmianka o Zagłobie-Zyglerze, zmarłym w Bydgoszczy3 przyjacielu brata.
Treść glosy Zbigniewa Raszewskiego:
Pocztówka, którą ppor. rez. Zdzisław Zagłoba-Zygler przysłał mojej mamie i mnie z oflagu do Bydgoszczy, gdzie wtedy mieszkaliśmy. Pocztówka była zszywnikiem wpięta w list napisany na formularzu, składanym. Ślad po zszywce widoczny. Na odwrocie stempel niemieckiej cenzury wojskowej. Zdjęcie na pocztówce przedstawia polichromię w kaplicy obozowej.
[opis do odręcznego rysunku technicznego]
języczek, wchodził w nacięcie części dolnej
zgięcia
Kropki: miejsce, do którego przypięta była pocztówka.
NB 20. B[ydgoska]D[rużyna]H[arcerska] nosi obecnie imię Zdzisława Zagłoby-Zyglera, którego mój brat sprowadził do Bydgoszczy.
II. POCZTÓWKA Z KAFARNAUM
Pocztówka, adresowana do Zbigniewa i Anny Raszewskich, jest pamiątką z podróży Zofii i Władysława Bartoszewskich po Ziemi Świętej. Według relacji prof. Magdaleny Raszewskiej, Zbigniew Raszewski poznał Zofię Bachurzewską (później Bartoszewską) w latach sześćdziesiątych, w PIW-ie, gdzie pracowała jako redaktorka w dziale teatraliów. Z upływem lat relacja się zacieśniała i rozszerzała na kręgi rodzinne. Raszewscy często gościli u Bartoszewskich podczas ich pobytów poza granicami Polski. Po śmierci męża Anna Raszewska spędziła jakiś czas w Wiedniu, gdzie Władysław Bartoszewski był ambasadorem RP. W Raptularzu można znaleźć wiele zapisków dokumentujących znajomość, a z czasem przyjaźń Raszewskich i Bartoszewskich. Opisał ją także w swoich wspomnieniach Władysław Bartoszewski4.
Treść pocztówki (ręką Zofii Bartoszewskiej):
Kochani Państwo!
Dziesiąty dzień w tym kraju, a ciągle u progu programu
zwiedzania. W wielu miejscach myśli towarzyszą Przyjaciołom w kraju. Tak i tym
razem, w trakcie zwiedzania Galilei pod opieką o. Daniela Rufeisena5,
znakomitego znawcy reliktów Starego i Nowego Testamentu w Ziemi Świętej…
Zaczęliśmy od jej części północnych, przed nami Judea i Samaria z Jerozolimą i
wszystko co na południe stamtąd. Bardzo serdecznie pozdrawiamy!
Z.[ofia] i Wł.[adysław] Bartoszewscy
16.[0]9.1978
III. KARTKA Z ADRESOWNIKA
Wielu studentów Zbigniewa Raszewskiego na Wydziale Wiedzy o Teatrze warszawskiej PWST wspomina, że Profesor bardzo kibicował wydziałowym związkom, „kolekcjonując” zawarte małżeństwa i narodzone z nich dzieci. Dowodzi tego kartka znaleziona między stronicami adresownika, na której widnieją, obok adresu, dopisane ręką Profesora imiona Aleksandra (ur. 1986) i Gawła (ur. 1988), synów Kaliny i Jerzego Zalewskich (oboje studiowali na WoT, Kalina, de domo Dąbkowska, była także magistrantką Zbigniewa Raszewskiego).
Relacja Kaliny Zalewskiej:
Kilka tygodni po urodzeniu pierwszego syna zadzwonił Profesor, żeby złożyć mi gratulacje. Było to zaskakujące z dwóch powodów. Po pierwsze, w gronie świeżo upieczonych absolwentów uważaliśmy, że Profesor zajmuje się Naprawdę Ważnymi Sprawami, więc zupełnie nie spodziewałam się, że zaprząta myśli narodzinami dzieci swoich studentów. Po drugie, dzwoniono czasem z pytaniami, jak się dziecko chowa i czy daję radę, ale nikt mi nie gratulował. Rozmowa trwała kilka minut, starałam się nie stracić głowy i odpowiadać przytomnie. Ale po odłożeniu słuchawki zdałam sobie sprawę z wagi tego faktu, i po raz pierwszy zobaczyłam rzeczy z pewnego dystansu. Kontakt z Profesorem zawsze działał podobnie – przywracał rzeczom właściwą miarę, czy to była historia teatru, czy nasze życie. Potem urodził się mój drugi syn i kiedy mój mąż, też student Profesora, miał się z nim spotkać (nie pamiętam już z jakiego powodu), dałam mu zdjęcie naszych dzieci. Do dziś nie wiem, czy Jurek przekazał je Profesorowi, ale być może właśnie po tym spotkaniu powstała ta notatka.
Przypisy:
1 Zdzisław Zagłoba-Zygler (1908–1971), harcerz, oficer WP, społecznik, w latach 1940–1944 więzień Oflagu II C w Woldenbergu. Od 1945 mieszkał w Bydgoszczy. Autor pamiętnika Oflag na wesoło i smutno [zob. https://www.cmjw.pl/zbiory/nasze-skarby/pamietnik-zdzislawa-zagloby-zyglera,2.html]. Obszerny biogram zob. https://cmentarz.bydgoszcz.pl/wp/2016/05/28/zdzislaw-zagloba-zygler-1908-1971/.
2 Londyn 2004, t. 2, s. 390–391; w Indeksie osób nazwisko błędnie jako Zagłoba-Zygier.
3 W biogramie na stronie https://cmentarz.bydgoszcz.pl/wp/ jako miejsce zgonu podano Rzeszów.4 Władysław Bartoszewski, Zbigniew Raszewski [w:] W. Bartoszewski, Michał Komar, Kryptonim "Bonza". Życie jednoznacznie podwójne, Warszawa 2015, s. 20–35.
5 Daniel Maria Rufeisen OCD, właśc. Oswald Rufeisen (1922–1998), karmelita żydowskiego pochodzenia, misjonarz, tłumacz. Zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Rufeisen; https://www.karmel.pl/o-daniel-maria-od-najswietszego-serca-pana-jezusa-oswald-rufeisen-1919-1999/.