Raptularz
  • archiwum
  • podcasty
  • autorzy
  • pół serio
e-teatr
e-teatr

ISSN 2956-8609

Marynia Janus

Co nam zostało po klasycznym teatrze lalek?

16.10.2026

Klasyczny teatr lalek jest obecny raczej w językowym obrazie świata czy jako pewna popkulturowa kalka, niż jako żywa forma teatralna. Często pojawia się w formie metafory władzy i zależności („być kukiełką w czyichś rękach”, „mistrz marionetek” itp.) albo kojarzy się z teatralną inicjacją najmłodszych. Nie znajduje to pokrycia w praktyce i nie przekłada się na powszechne zainteresowanie spektaklami lalkowymi, nawet wśród widzów teatralnych, a może właśnie do nich zniechęca. Z drugiej strony badacze dyscypliny przekonują, że żyjemy w „czasie lalki”1, że to właśnie teraz teatr lalek przeżywa renesans podobny do tego, który miał miejsce w modernizmie. Jego przyczyną może być, napędzana rozwojem technologii wirtualnych, potrzeba obcowania z czymś realnym i namacalnym. Paradoksalnie, rozwój technologii (między innymi z wykorzystaniem robotyki), wprowadził nowe rozwiązania do performansów zaliczanych do sztuki lalkarskiej. I to właśnie animanty, dalekie od „klasycznych”, zwykle niemieszczące się w tradycyjnych klasyfikacjach, są ośrodkiem lalkowej odnowy.

Mimo to nadal w rozmowach na temat spektakli teatru lalek często pada pytanie czy były to marionetki, pacynki czy jeszcze inne lalki? Oczywiście, taka informacja pozwoliłaby na łatwiejsze wyobrażenie sobie przedstawienia osobie, która go nie widziała. Również w czasie lekcji teatralnych, prowadzonych chociażby w instytucjonalnych teatrach, omawia się klasyczne techniki. A przede wszystkim są one ważną częścią programu nauczania na wydziałach lalkarskich w szkołach teatralnych, mimo coraz większego ich otwarcia na trendy obecne we współczesnym teatrze.

W opisach dawnych działań lalkarzy obowiązywała sztywna klasyfikacja: „Teatr lalek obejmuje pięć podstawowych technik lalkowych: marionetki – lalki na niciach lub drucie, kukiełki – tradycyjne lalki szopkowe, osadzone na kiju, pacynki – lalki nakładane na rękę animatora, jawajki – lalki z uchwytem do głowy (wewnątrz korpusu) i drążkami do rąk oraz cienie – płaskie lalki poruszane za ekranem. Wszystkie te techniki wymagają bezpośredniego udziału animatora w przedstawieniu. Do teatru lalek należą też widowiska nie wymagające stałej obecności animatora. Chodzi o lalki animowane mechanicznie: figury mechaniczne, automaty, rozmaite typy teatru mechanicznego”2. Obecnie częściej proponowany jest podział technik lalkowych na klasyczne (wymienione w powyższym cytacie – nie zawsze z włączeniem teatru cieni) i współczesne. Warto omówić każdą z technik – zasadę działania, sposób animacji, klasyczne zastosowania – aby móc dostrzec ich współczesny potencjał.

Pacynka zaprojektowana przez Maxa Verstappena, holenderskiego twórcę teatru lalek, 2021 | wikipedia
Pacynka

Pacynka to lalka rękawiczkowa. Klasyczna pacynka to główka umieszczona na palcu lub palcach animatora i sukienka lalki – trójpalczasta rękawiczka. Paradoksalnie – skrajne uproszczenie pacynki to rezygnacja z jakiegokolwiek artefaktu i prezentacja nagiej dłoni animatora kreującej postać.

Rozmiar jej głowy zwykle nie przekracza średnicy kilkunastu centymetrów, a „wzrost” lalki – długości przedramienia lalkarza. Stosowane są różne kombinacje układu dłoni animatora: główka może być osadzona wyłącznie na palcu wskazującym bądź środkowym, a także na nich obu. Pozostałe palce animują rączki lalki. Układ dłoni ma konsekwencje dla możliwości animacyjnych danej pacynki. Animator zwykle ukryty jest za parawanem i animuje lalkę – bądź dwie – od dołu. Pacynka może być bardzo szybka i dynamiczna, co często znajduje odzwierciedlenie w jej komediowych zastosowaniach. Animacja jest bardzo organiczna, gdyż wypływa bezpośrednio z działań lalkarza.

Żywotną i niezwykle rozpowszechnioną od kilkudziesięciu lat techniką wyrosłą z pacynki jest pyskówka, nazywana także lalką mimiczną i, najczęściej, muppetem3. Ta ostatnia nazwa została wymyślona przez Amerykanina – Jima Hensona, mającego ogromne zasługi dla rozwoju i popularyzacji tej techniki.

Kukła
To lalka osadzona na dłuższym kiju, animowana od dołu. Ręce i nogi lalki poruszane są zwykle zamachowo – choć możliwe jest stosowanie czempurytów – cienkich prętów lub drutów do prowadzenia rąk (bardzo rzadko nóg) bądź ich bardziej złożonej mechanizacji przez zastosowanie np. cięgien wewnątrz korpusu. Klasyczna, zamachowa kukła znajdowała zastosowanie w scenach dynamicznych – szybkich, opartych na rytmicznym ruchu.

Kukła jest najmniej rozpowszechnioną z klasycznych technik, ale bardzo ważną dla polskiego teatru lalek; ściśle powiązana z szopką, a także jej analogami – betlejką (tereny obecnej Białorusi) i wertepem (Ukraina, Rosja)4. Niemal nie stosowana w teatrze europejskim. Polska szopka długo była traktowana jako protoplastka teatru lalek w Polsce5, jednak obecnie przeważają opinie o odrębności widowisk lalkowych i szopkowych6. Tym niemniej, już w latach międzywojennych uznano kukłę za lalkę typowo polską i wartą uwagi7. 

Kajetan Wincenty Kielisiński, Bożonarodzeniowy teatrzyk kukiełkowy, 1837
Kukła – lalka z szopki krakowskiej
polona.pl

Zastosowanie kukły nie ogranicza się wyłącznie do spektakli parawanowych – wiele lalek, wykorzystywanych w paradach i pochodach, jest osadzanych właśnie na kiju czy drążku. Ich rozmiary i waga nieraz wymuszają współpracę kilku lalkarzy oraz używanie pasów podtrzymujących. Na przykład wiele lalek wykorzystywanych w paradach i cyrkach Bread and Puppet Theatre należy zaliczyć do kukieł.

Jawajka
Pośród klasycznych lalek animowanych od dołu, jawajka jest lalką o najbardziej złożonej konstrukcji. Animator wkłada jedną z rąk do środka lalki i chwyta krótki kołek – gabit8 – umożliwiający ruch głowy niezależny od ruchu korpusu. W prostszych konstrukcjach to wyłącznie obroty w płaszczyźnie poziomej, możliwe są także mechanizacje pozwalające na ruch w pionie, jak np. w jawajce pistoletowej. Drugą dłonią porusza ręce lalki przy pomocy czempurytów – długich i stosunkowo cienkich drążków bądź drutów.

Konstrukcja jawajki wymaga sztywnego szkieletu, na przykład drewnianego albo metalowego. „Stosując miękką konstrukcję nie uzyskalibyśmy właściwej jawajkom precyzji i wyrazistości gestu. […] Ręce jawajki robi się również z twardego materiału, najczęściej drewna lub drutu”9. Czempuryty, tak istotne w tej konstrukcji, wykonywano właśnie z tych surowców. W poszukiwaniu lżejszych materiałów sięgano np. po pręty parasolowe. W późniejszych konstrukcjach spotyka się także włókno węglowe bądź szklane. Co ciekawe, dość długo bardzo dbano o ukrycie czempurytów – w kostiumie czy rekwizycie lalki10.

Lalki Richarda Teschnera – pierwsze zastosowanie techniki jawajki w Europie, 2006 | wikipedia

Jawajka jest „najmłodszą” z klasycznych europejskich technik lalkowych. Pojawiła się w początkach XX wieku za sprawą Richarda Teschnera, który przetworzył tradycyjną technikę lalkarską wayang golek z Jawy na potrzeby swojego teatru. Szczególną popularność zdobyła w bloku krajów sowieckich, gdyż bardzo ją cenił Siergiej Obrazcow, nadający ton całemu lalkarstwu wschodnioeuropejskiemu. Wcześniej lalki o konstrukcji podobnej do jawajki wykorzystywali w swoim teatrze Nina Simonowicz Jefimowa i Iwan Jefimow. Już w latach dwudziestych lalkę rękawiczkową wyposażyli w drążki umożliwiające animację rąk. Pierwsze jawajki, już z głową osadzoną na krótkim drążku, wykorzystano w 1939 roku w Państwowym Centralnym Teatrze Lalek w Moskwie. Zdaje się, że jawajka zajęła miejsce, mającej równie duże możliwości, marionetki, odrzuconej przez teatr socrealizmu. Także na scenach polskich technika ta zdobyła dużą popularność. Jednak w ostatnich latach w zasadzie nie jest wykorzystywana, jeśli już pojawia się w spektaklach, to zwykle z edukacyjnego powodu, kiedy twórcy chcą zaprezentować spektrum technik lalkowych. Wiąże się to z odejściem od grania za parawanem, a nie odrzuceniem tego konkretnego typu lalki11.

Marionetka
Jej najbardziej uproszczona forma to pojedynczy element zawieszony na nici. Marionetką może być nawet jabłko na sznurku, ale zwykle w tej formie przedstawiane są jednak postaci ludzkie lub zwierzęce. Możliwości animacyjne zależą od konstrukcji samej figury, ale przede wszystkim od ilości nitek i złożoności budowy krzyżaka. Animator manipuluje lalką od góry – stojąc na tzw. moście ponad sceną w przypadku marionetki długoniciowej bądź za/obok lalki, stojąc na jej poziomie w przypadku marionetki krótkoniciowej. Nieco inną dynamikę mają marionetki na drucie, stosowane w tradycyjnych teatrach czeskich, belgijskich czy sycylijskich. Są to lalki, które mogą się poruszać szybko i dynamicznie, co znajduje zastosowanie na przykład w scenach bitew.

Marionetka niciowa | wikipedia
Lalki à la planchette | wikipedia

Marionetka ma długą historię. Archeolodzy znajdowali lalki o ruchomych stawach, wyraźnie przeznaczone do podwieszenia na drucie – trudno jednak stwierdzić czy służyły do zabawy, czy jako elementy performansów. Średniowieczne lalki à la planchette, mimo specyficznej budowy też można zaliczyć do rodziny marionetek; poruszanych za pomocą nici czy sznurków umieszczonych w poziomie – z jednej strony przywiązanych do czegoś (słupa, nogi stołu itp.), z drugiej uruchamianych przez animatora. Marionetka była „podstawową techniką lalkową” w Europie, była używana przez aktorów commedia dell’arte oraz innych wędrownych trup. Angielscy komedianci z XVII i XVIII wieku łączyli w swoich działaniach wpływy włoskie, teatru elżbietańskiego i średniowieczną komedię błazeńską. Marionetka wkroczyła na salony – najsłynniejszy był teatr Księcia Eszterházy i jego opera marionetkowa, dla której muzykę komponował Joseph Haydn. Także inne dwory posiadały własne teatry, gdzie występowali profesjonalni aktorzy, służące zabawie mieszkańców zamków i pałaców. Równolegle marionetka nadal była stosowana w teatrze popularnym. Nic więc dziwnego, że w romantyzmie inspirowała zarówno w poezji, jak i do rozważań teoretycznych. Ludwig Tieck, E.T.A. Hoffman, a przede wszystkim Heinrich von Kleist widzieli w marionetce aktora doskonałego.

Cienie
Bardzo możliwe, że cienie to najstarsza forma sztuki lalkarskiej. Świadczyć o tym może nie tylko słynny fragment Polityki Platona o ludziach uwięzionych w jaskini (514a-519e), ale także odkrycia związane z malarstwem jaskiniowym. Obserwacja i zabawa cieniami fascynowały w sposób naturalny, niezależnie od kontekstu kulturowego. Lalki cieniowe są bardzo popularne w różnych rejonach Azji, uwagę zwracają cienie chińskie, indyjskie i jawajskie (wayang kulit). W Europie zyskały popularność w XVIII wieku, na fali rokokowego zainteresowania orientem. Zastosowanie teatru cieni we współczesnych gatunkach teatru kojarzyć można na przykład z ich wykorzystaniem w paryskim kabarecie Chat Noir działającym w latach 1881–1897.

Cienie jawajskie | wikipedia

Obecny kształt tej pradawnej formy wynika z rozwoju techniki świetlnej. Dziś korzysta się z różnego typu projektorów (kinowych, rzutników pisma, na slajdy) lub nawet światła stroboskopowego12, cienie bywają kolorowe, nieraz rzucane na wielu powierzchniach projekcyjnych, zdarzają się też połączenia z innymi technikami teatru animacji. Na estetykę współczesnego teatru cieni wpływa również film animowany i komiks. Zazwyczaj widzowie siedzą po jednej stronie powierzchni projekcyjnej – ekranu, a animatorzy, lalki i źródło światła znajdują się po jego drugiej stronie. Nie jest to jednak sztywna reguła, a raczej punkt wyjścia do twórczego myślenia czy adaptacji do konkretnej przestrzeni. Animanty są zwykle dwuwymiarowe i montuje się je na drążkach – prostopadle bądź równolegle do płaszczyzny lalki (w zależności od sposobu oświetlania powierzchni projekcyjnej). Możliwa jest, zwiększająca możliwości, mechanizacja całego układu. Są performerzy specjalizujący się w cieniach tworzonych z dłoni, zupełnie jak w zabawach dziecięcych. Stosunkowo popularne są też cienie rzucane przez aktorów lub tancerzy – czasem układy ich ciał przedstawiają nie tylko perypetie bohaterów, ale także całą scenografię. W teatrze cieni wykorzystuje się również przedmioty codziennego użytku, badając ich strukturę i możliwości tworzenia interesujących efektów. Niektóre poszukiwania – wykorzystujące materiały sypkie bądź płynne – przenikają z domeny teatru materialnego. Nie zawsze animanty są figuratywne – propozycje Tadeusza Wierzbickiego eksperymentującego m.in. z autorską techniką cieni elektrostatycznych przekonują, jak interesujące mogą być poszukiwania odrzucające fabułę czy prezentację postaci.

Animacja lalek cieniowych bywa uproszczona. Pojawiają się w niej charakterystyczne chwyty jak obrót dwuwymiarowej postaci (ludzie zwykle przedstawiani są z profilu) przy zmianie kierunku jej ruchu. Często korzysta się z możliwości zmiany rozmiaru cienia przez manipulowanie oddaleniem animanta od ekranu albo źródła światła.

Lalki dziś
Przemijanie niektórych form w sztuce to zjawisko naturalne, a to, co dawne, miesza się z nowym. Żywotność klasycznych technik jest – jak już napisałam – zróżnicowana. Jawajka wydaje się na współczesnej scenie tylko ciekawostką. Podobnie trudno o spektakle wykorzystujące kukły. Marionetka w wersji długoniciowej i estradowej nadal wzbudza pewne zainteresowanie. Pacynka, jeśli wziąć pod uwagę jej telewizyjną odsłonę – pyskówkę, ma się świetnie. Oczywiście w aktualnej praktyce teatralnej przeważają formy innego typu, takie jak stolikówka (lalka animowana przez jednego do trzech animatorów, zwykle na podwyższeniu) czy formy hybrydowe, wykorzystujące w dużej mierze ciała animatora.

Klasyczne techniki w dużej mierze wykorzystują animacje ukrytą. Animatorzy, schowani za parawanem, horyzontem, paludamentem lub fragmentem scenografii, nie są widoczni dla widzów. Konstruktorzy lalek starają się zwykle ukryć elementy pozwalające na animację, takie jak nici, czempuryty i drążki. Celem zastosowania animacji ukrytej jest przekonanie widza o samodzielnym życiu animanta. Jednak, niezależnie od wybranej techniki lekarskiej, zasady animacji są podobne. Lalki tak samo muszą być „do uwierzenia”: żyć swoim życiem i służyć narracji. 

Techniki parawanowe – kukła, pacynka i jawajka, wydają się dziś tak samo anachroniczne jak klasyczne spektakle marionetkowe czy cieniowe. Pojedyncze przedstawienia, realizowane z ich wykorzystaniem, odwołują się do sentymentu starszych widzów. Być może niektórzy z nich wybiorą się do teatru właśnie po to, by zobaczyć to, co pamiętają z dzieciństwa. Współobecność animatorów i animantów, typowa dla współczesnych przedstawień teatru lalek, wydaje się być ważnym elementem ich teatralności. Zachwyt i zadziwienie wzbudza właśnie to, że widoczny animator „znika” z oczu odbiorcy, nie tylko na mocy konwencji.

Przypisy:


  • 1 Por. The Routledge Companion to Puppetry and Material Performance, London, New York 2015, s. 2.
    2 Marek Waszkiel, Dzieje teatru lalek w Polsce do 1945 roku. Kronika, „Pamiętnik Teatralny” 1987, z. 1–2, s. 5.
    3 Jest to nazwa problematyczna z co najmniej dwóch powodów. Jim Henson określał po prostu wszystkie swoje lalki w ten sposób – nawet jeśli posiadały inną konstrukcję. Obecnie prawa do twórczości Hensona i franczyzy The Muppets ma Walt Disney Corporation, która bardzo restrykcyjnie strzeże swojej własności. Zob. Steve Abrams, Cheryl Henson, Muppet [w:] World Encyclopaedia of Puppetry, https://wepa.unima.org/en/muppet/ [dostęp: 30.09.2026].
    4 Por. Borys Gołdowski, [hasła:] Batlejka, Wertep, Szopka [w:] Kukły. Encyklopedia , Moskwa 2004, s. 50–51, 91, 460.
    5 Jan Sztaudynger, Henryk Jurkowski, Henryk Ryl, Od szopki do teatru lalek, Łódź 1961.
    6 Por. Marek Waszkiel, Teatr lalek w dawnej Polsce, Warszawa 2018, s. 68.
    7 Był to pogląd promowany przez środowiska związane z założonym w 1928 roku Teatrem Baj w Warszawie i jego dyrektorem Janem Wesołowskim.
    8 Termin ten pojawia się w literaturze, także w formie „gapit” (np. Henryk Jurkowski, Henryk Ryl, Alina Stanowska Teatr lalek. Zagadnienia metodyczne, Warszawa 1979; Marianna Lisowska, Wayang. Jawajski teatr cieni, Warszawa-Toruń 2019), jednak jego definicja nie jest jednoznaczna. Niektórzy lalkarze określają tak, moim zdaniem błędnie, czempuryty. Marianna Lisowska twierdzi, że w oryginalnym wayangu „cempurit” i „gapit” to synonimy – to nazwa elementu z bawolego rogu, służącego do trzymania lalki kulit (zob. M. Lisowska, Wayang..., dz. cyt., s. 318, 319).
    9 Aleksander Fiedotow, Technika teatru lalek, Warszawa 1956, s. 18.
    10 Por. A. Fiedotow, Technika..., dz. cyt., s. 22; H. Jurkowski, H. Ryl, A. Stanowska, Teatr..., dz. cyt., s. 117.
    11 Wyjątkiem jest spektakl Śluby panieńskie Aleksandra Fredry w reżyserii Artura Dwulita (Białostocki Teatr Lalek), por. Mateusz Smaczny, Świadomość ciała aktora lalkarza, Warszawa 2021.
    12 Por. Kathy Foley, Reiner Reusch, Shadow Theatre [w:] World Encyclopaedia of Puppetry, https://wepa.unima.org/en/shadow-theatre/ [dostęp: 30.09.2026].
124/125

Teatr lalek bez lalek?

Czytaj również:

  • Polski teatr lalek dziś. Instytucje, praktyki, problemy
    16.10.2026
  • Bez lalek w teatrze lalek
    16.10.2026
  • Legenda Wilkowski
    16.10.2026
  • Studia w formie
    16.10.2026
  • Teatr nie jest grą komputerową
    z Wiesławem Czołpińskim rozmawia Marcelina Widz
  • Lalki wprowadzają niepokój
    z Marcinem Bartnikowskim i Marcinem Bikowskim rozmawia Mateusz Żurawski
Raptularz

ISSN 2956-8609

Wydawca

Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
ul. Jazdów 1
00-467 Warszawa

www.instytut-teatralny.pl

Redakcja

kolegium w składzie:
Grzegorz Kondrasiuk, Małgorzata Piekutowa,
Michał Smolis, Maryla Zielińska (do 31.12.2024)

raptularz@instytut-teatralny.org

współpracują:
Michał Januszaniec, Dorota Kołodziejczyk,
Alicja Borowiec